TRWOGA I DRŻENIE

Kierkegaard, który uzyskał rozgłos w czasach późniejszych, widział w „trwodze i drżeniu” świadectwo autentyczności życia człowieka, rękojmię odrodzenia wiary i reali­zacji jego powołania.W wieku XX psychoanaliza i egzystencja- lizm uczyniły z lęku i trwogi zasadnicze kate­gorie antropologiczne. Samą istotą człowieka miała być właśnie trwoga przed wrogim wszechświatem, przed cywilizacją nauki i tech­niki, przed wrogością innych ludzi, przed sa­mym sobą, wydanym na pastwę popędów. I nawet pisarze, którzy nie akceptują tych kie­runków myślenia, pytają z trwogą: kim stanie się człowiek, który miał dość siły, aby osiąg­nąć poznanie pozwalające mu wyzwolić się z naturalnego porządku, ale nie posiada wciąż dość mocy, aby rozjaśnić te „tajemnice, które są w nas i wokół nas — od atomu do galaktyk, od psychiki ślimaka do genialności Einstei­na”.

Witaj na moim serwisie ! Jestem młodą mamą i postanowiłam się dzielić się z Wami informacjami zaczerpniętymi z życia. Na blogu opisuje moje doświadczenia związane z wychowaniem dzieci. Zapraszam do czytania !