PRZYRODA DLA MIEJSKICH DZIECI

Dla dzieci miejskich na pewno ów kontakt zaczyna się od parków i zieleńców, gdzie wprawdzie „nie wolno deptać trawników” ani wspinać się na drzewa, ale i tak wiele ciekawych i przyjemnych chwil można tu przeżyć sycąc oczy zielenią, ciesząc się w jesieni każdym znale­zionym kasztanem i żółtym liściem, a na wiosnę — barw­nym motylem i pierwszym rozkwitłym kwiatkiem zauwa­żonym w trawie, przysłuchując się głosom ptaków śpie­wających w krzakach i na drzewach, przyglądając się łabędziom pływającym w stawie. A poza tym — jeszcze jedna wielka radość — można biegać po prawdziwej zie­mi, można na niej patykiem rysować. A w piaskownicy można szufelką czy łopatką wykopać w niej głęboki dół, albo zbudować podziemny korytarz — taki jak to budują krety, można usypać wysoki kopiec czy górę nie do zdo­bycia dla krasnoludków z bajki

Witaj na moim serwisie ! Jestem młodą mamą i postanowiłam się dzielić się z Wami informacjami zaczerpniętymi z życia. Na blogu opisuje moje doświadczenia związane z wychowaniem dzieci. Zapraszam do czytania !