NA ROZDROŻACH

Ale znowu, podobnie jak na rozdrożu pierw­szym, i tu dostrzegamy dziś rosnące komplika­cje. Nie jest wcale rzeczą tak jasną, jak się rozkładają akcenty wartości. Jest bowiem zła, ale i dobra samotność, jest dobry, ale i zły świat. Człowieczeństwo wyraża się zarówno w samotności, jak i w trudnym procesie „bycia w świecie”. Dehumanizacja zagraża w obu tych alternatywnych sytuacjach. Być może i na rozdrożu między samotnością i światem próbujemy szukać wyjścia orzez po­głębienie. Jakaś postać „bycia z sobą” i „bycia w świecie” mogą być zbieżne. Tak kiedyś my­ślał Marie Jean Guyau, próbując uczynić mo­ralność wyrazem życia jednostki, a nie prze­jawem jej uległości wobec idei powinności lub obawy przed sankcją.

Witaj na moim serwisie ! Jestem młodą mamą i postanowiłam się dzielić się z Wami informacjami zaczerpniętymi z życia. Na blogu opisuje moje doświadczenia związane z wychowaniem dzieci. Zapraszam do czytania !