//////
  • Archives
  • Categories
  • Archive for Wrzesień, 2010

    BEZ WĄTPLIWOŚCI


    2010 - 09.29

    Nie ulega wątpliwości, że to życie ukie­runkowane i zdyscyplinowane jest życiem prawdziwie ludzkim w tym rozumieniu, iż człowiek stawia przed sobą cele godne urzeczy­wistnienia, mimo iż nie znajdują one bezpo­średniego potwierdzenia w zastanej rzeczywistości. Nie można jednak nie dostrzegać, iż ta postać życia zawiera również niebezpieczeństwa: nie­bezpieczeństwa te właśnie w dobie nowożytnej ( wystąpiły z całą jaskrawością. Rozwój,-kapita­lizmu nadal tej orientacji życia,, zapobiegliwej i prospektywnej, postać systematycznie prowa­dzonych starań o zwiększenie pieniężnego zys­ku kosztem troski o wartości ludzkie. Jedna z najbardziej popularnych książek połowy XIX wieku, Samuela Smilesa Księga o poradności, nazywana kodeksem moralności współczesnej, przedstawiała w sposób niezmiernie wyrazisty tę tendencję.

    POPULARYZUJĄC TEORIE


    2010 - 09.10

    „W dzisiejszym sta­nie naszego społeczeństwa każdy człowiek za­trudnia się jakąś pracą, prowadzi rzemiosło, handel, przedsiębiorstwo, słowem, ma , swój oznaczony zawód, w którym widzi cel swych zabiegów i starań. Można więc niebezzasadnie utrzymywać, że wszyscy ludzie czynni, pracu­jący są kupcami”, i Z tą koncepcją wiązały się określone kryteria oceny człowieka: „Mało jest na świecie takich czynników, które by  popularyzujący teorie Adama Smiltha o ekonomicznej istocie człowieka  oeconomicus był przedmiotem ostrego ataku Marksa. Już we wczesnej rozprawie — Rękopisach ekonomiczno-filozoficznych z roku 1844 —-ftfarks wystąpił w obronię pełni ludzkiego życia, zarówno tego, które człowiek prowadzi w teraźniejszości, jak i tego, które buduje własnym wysiłkiem zmierzającym ku przyszłości, w obronie pełni życia, zawężanego przez jednostronnie rozumianą zapobiegliwość.

    BOLESNA IRONIA


    2010 - 09.03

    Maiks pisał z bolesną ironią o ekonomii poli­tycznej kapitalizmu jego czasów: „Jej podsta­wową zasadą jest samowyrzeczenie, wyrzecze­nie się życia i wszelkich ludzkich potrzeb: im mniej jesz, pijesz, kupujesz książek, im rzadziej chodzisz do teatru, na bal, do gospody, im mniej myślisz, kochasz, teoretyzujesz, śpiewasz, malujesz, układasz wierszy, tym więcej oszczę­dzasz, tym większy staje się twój skarb, które­go ani mól nie zje, ani robak nie stoczy — kapi­tał. Im mniej jesteś, im słabiej przejawiasz swoje życie, tym więcej masz, tym) większe jest twoje wyalienowane życie, tym więcej groma­dzisz swej wyalienowanej istoty. Wszystko, co ekonomista zabiera ci z życia i człowieczeń­stwa, zwraca ci w pieniądzach i w bogac­twie”.