//////
  • Archives
  • Categories
  • Archive for Kwiecień, 2009

    TRADYCYJNA ETYKA


    2009 - 04.29

    Tradycyjna etyka „mu­siała się zatrzymać — pisał Guyau — przed tym wieczystym przeciwieństwem pojęć «ja» i «ty», «moje» i «twoje», interesu osobistego i ogólnego, wspólnego; ale natura żywa nie zatrzymuje się przed tym podziałem stanow­czym i logicznie nieugiętym; życie osobnicze jest rozlewne dla bliźniego, ponieważ jest płod­ne, a jest płodne dla tego samego, że jest ży­ciem […]. Życie jak ogień zachowuje się tylko przez udzielanie się. I jest to prawdą zarówno w stosunku do inteligencji, jak i w stosunku do ciała; inteligencja jak płomień nie daje się zamknąć w sobie, jej przeznaczeniem jest pro­mieniować.

    INTENSYWNE ŻYCIE


    2009 - 04.21

    Dlatego „życie najbardziej intensywne i ekstensywne stwa­rza moralność ludzi. W podobny sposób rozwijał Edward Abra- mowski swą krytykę nowoczesnej cywilizacji i nadzieje na odrodzenie człowieka. Przypomi­nając jednolitość dawnego życia, w którym obowiązywały wzory „bohaterów i świętych”, stwierdzał: „my jesteśmy zupełnie inni. A inni jesteśmy dlatego przede wszystkim, iż dusza nasza rozdzieliła się. Oni mieli jedną tylko i dlatego bywała tak wielka i silna. My zaś ma­my dwie dusze: jedna myśli tylko, tworzy idee i słowa, teorie i hasła; druga — czuje, rządzi życiem, kieruje czynami. Pomiędzy duszą na­szą a życiem stanął pośrednik — intelekt.

    SENS NADZIEI


    2009 - 04.08

    W tych warunkach przyszłe odrodzenie może nastąpić tylko dzięki przezwyciężeniu tego dua­lizmu. Wymaga on „nowych ludzi {…], których nie tylko pojęcia i przekonania, ale, co najważ­niejsze, których codzienne zwyczaje i potrzeby, sumienie moralne i sposób życia odpowiada i zgadza się zupełnie z tym nowym światem społecznym, jaki ma się tworzyć”.  Antropologiczny sens takich nadziei polega na tym, iż ukazują one człowieka jako stwo­rzenie, które nie (tylko wybiera albo samot­ność, albo świat, lecz także — a może przede wszystkim — szuka takiej postaci życia, aby potrzeba „bycia z sobą” realizowała się na drogach wyznaczanych przez zasadę „bycia w świecie”.